Polak. Malarz. Od około 20 lat w Niemczech. Do tego TikToker, którego obserwują setki tysięcy ludzi. A teraz również człowiek, który wymyślił własną galę sportową, zbudował scenę i postawił na nogi wydarzenie, które przyciągnęło Polaków mieszkających w Niemczech.
Nazywa się Daniel. W internecie znacie go przede wszystkim jako STOSIO.
I właśnie od niego zaczynamy na TwojaNorwegia.no coś nowego.
Chcemy wyjść poza Norwegię i sprawdzić, jak naprawdę żyje Polonia w różnych częściach świata. Bez folderów reklamowych, bez opowiadania, że wszędzie jest pięknie i bez udawania, że emigracja to tylko większa wypłata.
Na pierwszy ogień idą Niemcy.
I będzie to ogień dosłownie.
Hold N Hit by Stosio. Jedna ręka na drążku, druga w rękawicy
Daniel wpadł na pomysł, który na papierze brzmi absurdalnie prosto.
Dwóch zawodników staje naprzeciwko siebie. Jedną ręką każdy trzyma się drążka. Na drugiej ma rękawicę.
I zaczyna się walka.
Możesz uderzać przeciwnika, możesz się bronić, możesz próbować wytrzymać jego ciosy. Ale jest jeden szczegół, który zmienia wszystko:
nie puszczaj drążka.
Punkty liczone są podobnie jak w boksie, ale puszczenie drążka może praktycznie przesądzić o przegranej, jeśli przeciwnik wytrzyma do końca i swojej ręki nie oderwie.
Tak powstało Hold N Hit by Stosio.
Pierwsza gala odbyła się w Niemczech w 2026 roku. Pomysł Daniela okazał się na tyle interesujący dla publiczności, że projekt nie skończył się na jednorazowym eksperymencie. Powstaje kolejna odsłona.
Co ciekawe, Daniel nie dostał gotowego produktu do wypromowania.
Sam stworzył koncepcję. Sam zabrał się za organizację. Sam zbudował scenę.
I właśnie to zainteresowało nas najbardziej.
Bo może historia Hold N Hit wcale nie jest historią o okładaniu się po twarzy.
Może jest historią o tym, co potrafi zrobić Polak na emigracji, kiedy zamiast kolejny raz powiedzieć „kiedyś coś zrobię”, bierze narzędzia do ręki i po prostu zaczyna.
Kim właściwie jest STOSIO?
Zanim pojawiła się gala, TikTok i setki tysięcy obserwujących, była normalna praca.
Daniel od około dwóch dekad działa w Niemczech jako malarz.
I dlatego nasza rozmowa nie będzie wyłącznie o Hold N Hit.
Gala jest świetnym pretekstem, żeby porozmawiać o czymś znacznie większym.
Jak naprawdę wygląda życie polskiego fachowca w Niemczech po tylu latach?
Nie po trzech miesiącach.
Nie po pierwszej dobrej wypłacie.
Po latach pracy, poznawania niemieckich klientów, zatrudniania ludzi, obserwowania Polaków i budowania własnej pozycji.
Ile naprawdę można zarobić w Niemczech?
To będzie jedno z pierwszych pytań.
Nie interesuje nas odpowiedź: „w Niemczech zarabia się więcej niż w Polsce”.
Chcemy konkretów.
Ile może zarobić dobry fachowiec? Ile kosztuje życie? Ile zostaje po opłaceniu mieszkania, samochodu, ubezpieczeń i wszystkich rachunków?
Czy Niemcy w 2026 roku nadal są miejscem, do którego warto przyjechać za pracą?
A może czasy, kiedy sam wyjazd za zachodnią granicę oznaczał finansowy awans, już dawno się skończyły?
Czy Polacy sami dokładają sobie roboty?
Jest jeszcze temat, który szczególnie chcemy poruszyć z Danielem.
Polski fachowiec przychodzi do klienta.
Klient zamawia A.
Polak robi A.
Ale skoro już jest na miejscu, poprawi jeszcze B. Potem zauważy C. A skoro C wygląda źle, to wypadałoby zrobić również D.
Na końcu robota jest piękna.
Tylko że klient zamawiał i płacił za A.
Czy czasem sami nie nauczyliśmy klientów, że Polak zrobi więcej, szybciej i jeszcze najlepiej za tę samą cenę?
Czy dobry fachowiec powinien zawsze robić wszystko „jak dla siebie”, czy przede wszystkim nauczyć się słuchać tego, czego chce klient?
I gdzie przebiega granica między solidnością a dokładaniem sobie pracy, za którą nikt nie zapłaci?
O to również zapytamy STOSIO.
A jak pracuje się z samymi Polakami?
To może być jeszcze ciekawsze.
Bo łatwo powiedzieć: Polacy za granicą powinni trzymać się razem.
Tylko jak wygląda to w rzeczywistości?
Czy Polak, który od 10 albo 20 lat mieszka w Niemczech, chce jeszcze pracować z innymi Polakami?
Czy łatwiej znaleźć człowieka już mieszkającego na miejscu, czy sprowadzić fachowca bezpośrednio z Polski?
Pomagamy sobie na emigracji?
Czy konkurujemy między sobą bardziej niż z Niemcami?
I jak po tylu latach niemieccy klienci patrzą na polskich pracowników?
To są rzeczy, których nie chcemy sprawdzać w statystykach.
Chcemy zapytać człowieka, który jest tam od lat.
Niemcy kontra Norwegia
A ponieważ rozmawiamy na TwojaNorwegia.no i w Radio Wataha, nie odpuścimy również porównania.
Niemcy kontra Norwegia.
Praca.
Zarobki.
Klient.
Własna firma.
Podatki.
Chorobowe.
Urlop.
Podejście do fachowca.
Koszty życia.
Możliwość wystartowania od zera.
I wreszcie najprostsze pytanie:
Gdyby Daniel miał dzisiaj 20 lat mniej, walizkę w ręku i miał zdecydować jeszcze raz – wybrałby Niemcy, Norwegię czy został w Polsce?
Czy TikTok może zmienić życie fachowca?
Daniel jest również ciekawym przykładem tego, jak zmienił się świat małych przedsiębiorców.
Kiedyś malarz potrzebował polecenia, numeru telefonu na samochodzie i dobrej opinii.
Dzisiaj może zbudować markę osobistą oglądaną przez setki tysięcy ludzi.
Zapytamy więc wprost:
Czy TikTok przełożył się na pieniądze?
Czy dzięki rozpoznawalności pojawiły się lepsze kontrakty?
Czy klient patrzy inaczej na fachowca, którego wcześniej widział w telefonie?
I czy bez społeczności zgromadzonej wokół STOSIO udałoby się uruchomić Hold N Hit?
A Polska?
Po około dwóch dekadach poza krajem pozostaje jeszcze jedno pytanie.
Gdzie właściwie jest dom?
Czy po tylu latach nadal tęskni się za Polską?
Czy człowiek zaczyna już myśleć po niemiecku?
Czy wraca się jeszcze na stałe, czy Polska z czasem staje się miejscem, do którego przyjeżdża się tylko odwiedzić rodzinę i znajomych?
O tym też chcemy porozmawiać.
Bez wielkich teorii o emigracji.
Zwyczajnie.
Jak Polak z Polakiem.
Polonia świata – zaczynamy od Niemiec
Rozmowa z Danielem otwiera na TwojaNorwegia.no nową serię.
Norwegia pozostaje naszym domem i głównym tematem, ale Polacy są wszędzie.
Pracują w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Holandii, Szwecji, Danii, USA i dziesiątkach innych krajów.
Chcemy ich poznawać.
Nie przez raporty.
Przez ludzi.
Jak pracują? Ile zarabiają? Jak traktują ich miejscowi? Czy pomagają sobie nawzajem? Czy założyli firmy? Czy chcą wracać? Czego nauczyła ich emigracja? I co powiedzieliby Polakowi, który właśnie zastanawia się nad wyjazdem?
Pierwszym przystankiem są Niemcy.
Naszym przewodnikiem będzie Daniel „STOSIO”.
Malarz.
Polak od około 20 lat pracujący na niemieckiej ziemi.
Twórca Hold N Hit.
I człowiek, którego zamierzamy zapytać o Niemcy bez pudrowania rzeczywistości.
Zobacz rozmowę LIVE
Pełny wywiad ze STOSIO będzie można zobaczyć na żywo na kanale YouTube Radio Wataha.
Porozmawiamy o pracy, pieniądzach, prowadzeniu firmy, niemieckich klientach, współpracy z Polakami, TikToku, Hold N Hit, tęsknocie za Polską i o tym, czy po tylu latach Daniel zrobiłby wszystko jeszcze raz tak samo.
A ponieważ to STOSIO...
zapewne będzie również trochę o wy...dalaniu bez skrupułów.
I o strzale w ryj.
Na niemieckiej ziemi.
Ten materiał jest udostępniany przez YouTube.


