Przejdź do treści

„Widzę duchy”. Dominika z Sarpsborg opowiada o życiu medium. Co na ten temat mówi nauka?

Jedni nazwą to kontaktem ze światem zmarłych, inni intuicją, przeżyciem duchowym albo działaniem ludzkiego umysłu. Dominika „Domi” z Sarpsborg mówi, że widzi i odczuwa obecność osób zmarłych. Zanim zapytamy ją podczas wywiadu, jak wygląda to z jej perspektywy, sprawdzamy, czym właściwie jest mediumizm, co udało się zbadać nauce i dlaczego doświadczenie czegoś niezwykłego nie musi od razu oznaczać ani dowodu na istnienie duchów, ani choroby.

Steve JoobsCzas czytania: 9 min
Dominika Domi z Sarpsborg, bohaterka rozmowy TwojaNorwegia o mediumizmie, doświadczeniach duchowych i kontakcie ze zmarłymi.

Dominika Domi z Sarpsborg, bohaterka rozmowy TwojaNorwegia o mediumizmie, doświadczeniach duchowych i kontakcie ze zmarłymi.

Nasze zdjęcie, zmodyfikowane przez AI

Na TwojaNorwegia chcemy pokazywać całą Polonię. Także wtedy, kiedy temat nie jest oczywisty

Polacy w Norwegii pracują na budowach, prowadzą firmy, uczą dzieci, tworzą kulturę, pomagają innym, rozwijają pasje i zajmują się rzeczami, o których część z nas może nigdy wcześniej nie słyszeć.

Nie wszystkie historie da się zamknąć w prostym podziale na „wierzę” albo „nie wierzę”.

Tak jest w przypadku Dominiki, nazywanej Domi, mieszkającej w Sarpsborg.

Dominika mówi o sobie jako o osobie, która doświadcza kontaktu ze światem duchowym. Opowiada o widzeniu i odczuwaniu obecności osób, których inni nie widzą.

Można w to wierzyć.

Można podchodzić do tego sceptycznie.

Można również powiedzieć: nie wiem i chcę najpierw posłuchać.

I właśnie z takiego miejsca chcemy rozpocząć tę rozmowę.

Nie zamierzamy Dominiki wyśmiewać. Nie zamierzamy również przedstawiać kontaktu ze zmarłymi jako naukowo udowodnionego faktu.

Chcemy zrobić coś znacznie ciekawszego.

Poznać człowieka, jego doświadczenie i skonfrontować je z tym, co rzeczywiście wiemy.

Kim właściwie jest medium?

Najprościej mówiąc, medium to osoba, która twierdzi, że potrafi odbierać informacje lub komunikować się z osobami zmarłymi albo innymi bytami niematerialnymi.

Sposób opisywania takich doświadczeń jest bardzo różny.

Jedna osoba mówi o obrazach.

Inna o głosach.

Ktoś opisuje nagłe myśli lub informacje, których, jak twierdzi, wcześniej nie posiadał.

Jeszcze inni mówią przede wszystkim o bardzo silnym poczuciu czyjejś obecności.

Właśnie dlatego w badaniach nad mediumizmem najważniejsze pytanie nie brzmi:

„Czy ta osoba naprawdę coś przeżywa?”

Znacznie trudniejsze pytanie brzmi:

„Skąd pochodzi to doświadczenie lub informacja?”

I tutaj zaczyna się spór.

Nauka bada mediumizm, ale odpowiedź nie jest jednoznaczna

Mediumizm rzeczywiście był i nadal jest przedmiotem eksperymentów.

Część badań prowadzono w warunkach, w których medium nie miało bezpośredniego kontaktu z osobą oczekującą odczytu, a badacze starali się ograniczyć możliwość zdobycia informacji zwykłymi sposobami.

Niektóre takie eksperymenty przyniosły wyniki statystycznie wyższe od przypadku.

Meta-analiza obejmująca 18 eksperymentów opublikowanych w latach 2001–2019 wykazała średni wynik powyżej poziomu przypadku. Autorzy uznali to za zgodne z hipotezą, że niektóre media mogą uzyskiwać informacje w sposób, którego nie wyjaśniają znane im mechanizmy. Zobacz badanie w PubMed

Istnieją również badania prowadzone z wielopoziomowym zaślepieniem, w których osoby oceniające odczyty częściej przypisywały właściwy materiał do właściwej osoby, niż wynikałoby to z przypadku. Przykład badania triple-blind w PubMed

Ale to tylko jedna część obrazu.

Są również badania, w których mediumizm nie przeszedł testu

Kontrolowane eksperymenty dawały także wyniki negatywne.

W badaniu opublikowanym w British Journal of Psychology zastosowana metodologia nie dostarczyła potwierdzenia rzeczywistych zdolności mediumistycznych badanych osób. Przeczytaj opis badania

Podobnie w kontrolowanym badaniu dotyczącym tzw. mediumicznego pisania osoby oceniające nie potrafiły odróżnić wiadomości przeznaczonych dla nich od materiałów kontrolnych w sposób wskazujący na dostęp do niezwykłego źródła informacji. Badanie w PubMed

I właśnie to należy powiedzieć uczciwie:

współczesna nauka nie ustaliła, że ludzie potrafią komunikować się ze zmarłymi.

Istnieją badania z interesującymi wynikami, istnieją wyniki negatywne, trwa dyskusja dotycząca metodologii i interpretacji danych.

Nie mamy obecnie powszechnie zaakceptowanego mechanizmu naukowego, który wyjaśniałby rzeczywistą komunikację człowieka ze zmarłymi.

Ale odczuwanie obecności zmarłego jest zaskakująco częste

Tu temat robi się jeszcze ciekawszy.

Bo czym innym jest osoba zawodowo określająca się jako medium, a czym innym doświadczenie kogoś, kto po śmierci bliskiego człowieka nagle czuje jego obecność.

Takie przeżycia są dobrze opisane w literaturze naukowej.

Ludzie po stracie mówią między innymi:

„czułem, że stoi obok mnie”,

„wydawało mi się, że słyszę jej głos”,

„zobaczyłam go przez chwilę”,

„poczułam jej zapach”,

„miałam bardzo wyraźne poczucie, że jest w pokoju”.

Duży interdyscyplinarny przegląd badań opisuje, że w analizowanych pracach występowanie przynajmniej jednego takiego doświadczenia po stracie szacowano w niektórych grupach na 47 do 82 procent. Autorzy podkreślają jednocześnie, że ogromna większość takich doświadczeń ma charakter łagodny i powinna być oceniana w kontekście historii człowieka, relacji ze zmarłym i kultury, z której pochodzi. Przeczytaj przegląd naukowy

Inny przegląd pokazuje, że szczególnie często występuje po prostu poczucie obecności zmarłego, choć ludzie opisują także doświadczenia wzrokowe, słuchowe, dotykowe i związane ze snem.

To ważne, ponieważ pokazuje jedną rzecz:

nietypowego doświadczenia nie należy automatycznie wyśmiewać ani automatycznie traktować jako objawu choroby.

Czy to oznacza, że naprawdę przychodzą do nas zmarli?

Nie wiemy.

I to jest prawdopodobnie najbardziej uczciwa odpowiedź, jaką można obecnie dać.

Nauka potrafi badać:

co człowiek widzi,

co słyszy,

jak często takie doświadczenia występują,

w jakich sytuacjach się pojawiają,

jak wpływają na żałobę,

czy medium przekazuje informacje trafniejsze od przypadku.

Znacznie trudniej jest wykazać, co jest źródłem doświadczenia.

Dla jednej osoby będzie nim zmarły członek rodziny.

Dla drugiej procesy zachodzące w mózgu.

Dla kolejnej intuicja albo podświadomość.

Ktoś inny pozostawi pytanie otwarte.

Badania pokazują też, że sposób interpretowania takich doświadczeń mocno zależy od kultury i przekonań człowieka. To samo przeżycie może być w jednej społeczności rozumiane jako naturalny kontakt ze zmarłym, a w innej jako niezwykłe zjawisko psychologiczne. Przeczytaj analizę międzykulturową

Czy zatem można wierzyć medium?

Można wierzyć.

Można nie wierzyć.

Ale dobrze jest rozdzielić trzy rzeczy.

Doświadczenie człowieka.

Dominika może autentycznie doświadczać obrazów, obecności czy informacji, które interpretuje jako kontakt ze zmarłymi.

Interpretację tego doświadczenia.

Stwierdzenie „czuję czyjąś obecność” opisuje doświadczenie.

Stwierdzenie „to konkretnie zmarła osoba przekazuje mi wiadomość” jest już interpretacją jego źródła.

Dowód.

Żeby uznać komunikację ze zmarłymi za ustalony fakt naukowy, potrzebne byłyby wyniki możliwe do niezależnego, powtarzalnego potwierdzenia i wyjaśnienie wykluczające bardziej zwyczajne źródła informacji.

Na tym poziomie nauka nie osiągnęła konsensusu.

I dlatego czytelnik nie musi przed naszym wywiadem deklarować się po żadnej stronie.

Może po prostu słuchać.

Dla kogo spotkanie z medium może mieć znaczenie?

Najczęściej zainteresowanie takim kontaktem pojawia się u osób, które:

straciły kogoś bliskiego,

szukają odpowiedzi po śmierci członka rodziny,

interesują się duchowością,

same doświadczyły czegoś trudnego do wyjaśnienia,

chcą sprawdzić, czy ich własne doświadczenia są podobne do doświadczeń innych ludzi.

Dla niektórych takie spotkanie ma przede wszystkim znaczenie emocjonalne lub duchowe.

Ale właśnie w tym miejscu pojawia się odpowiedzialność.

Żałoba sprawia, że człowiek może być szczególnie podatny

Osoba po śmierci partnera, dziecka, rodzica czy przyjaciela może bardzo mocno pragnąć jeszcze jednej rozmowy.

Jednego zdania.

Jednego potwierdzenia:

„on nadal gdzieś jest”.

Takiego człowieka łatwo zranić.

Dlatego jednym z najważniejszych tematów naszej rozmowy z Dominiką będą granice odpowiedzialności medium.

Czy mówi człowiekowi:

„to na pewno twoja mama”?

Czy raczej:

„tak odbieram tę informację, ale mogę się mylić”?

Czy przyjmuje każdą osobę?

Co robi, gdy widzi człowieka pogrążonego w bardzo głębokiej żałobie?

Czy zdarzyło jej się powiedzieć:

„nie potrafię niczego odebrać”?

Czy medium powinno przyznawać się do pomyłki?

To dla nas znacznie ciekawsze niż stworzenie wokół niej atmosfery tajemnicy.

Są granice, których medium nie powinno przekraczać

Jeżeli ktoś mówi:

„duch powiedział mi, żebyś odstawił leki”,

„nie idź do lekarza”,

„musisz zostawić partnera”,

„daj mi kolejne pieniądze, bo ciąży na tobie zła energia”,

wtedy przestaje to być wyłącznie rozmową o duchowości.

Zaczynamy mówić o decyzjach dotyczących zdrowia, finansów albo życia drugiej osoby.

W Norwegii działalność przedstawiana jako leczenie zdrowotne poza publiczną ochroną zdrowia podlega odrębnym przepisom dotyczącym alternativ behandling. Regulacje mają między innymi chronić pacjentów i konsumentów oraz określają ograniczenia dla osób niebędących autoryzowanym personelem medycznym. Informacje norweskiego Ministerstwa Zdrowia o alternatywnym leczeniu

Nie oznacza to automatycznie, że każda sesja medium jest „alternatywnym leczeniem”. Zależy to od tego, co właściwie dana osoba oferuje i jak przedstawia swoją usługę.

Ale jedna granica powinna pozostać jasna:

medium nie zastępuje lekarza, psychologa ani profesjonalnej pomocy w kryzysie.

A może wszystko da się wyjaśnić psychologią?

To również zapytamy Dominikę.

Bo istnieje zasadnicza różnica pomiędzy pytaniem:

„Czy Dominika wierzy, że kontaktuje się ze zmarłymi?”

a:

„Czy możemy wykazać, że informacje rzeczywiście pochodzą od osób zmarłych?”

Dlatego podczas wywiadu padnie bardzo proste pytanie:

Skąd wiesz, że to, co widzisz albo czujesz, pochodzi od zmarłego człowieka, a nie z Twojej intuicji, pamięci, podświadomości lub obserwacji osoby siedzącej przed Tobą?

Nie jest to pytanie mające kogokolwiek ośmieszyć.

Wręcz przeciwnie.

Jeśli traktujemy Dominikę poważnie, możemy zadawać jej również trudne pytania.

Nie chcemy rozstrzygać tego za Ciebie

TwojaNorwegia jest portalem Polaków żyjących w Norwegii.

A Polonia nie jest jednym człowiekiem mającym jeden światopogląd.

Są wśród nas katolicy.

Ateiści.

Ludzie wierzący w życie po śmierci.

Ludzie zainteresowani duchowością.

Sceptycy.

I osoby, które mówią po prostu:

nie wiem.

Każda z tych osób może przeczytać ten tekst.

Nie musimy zgadzać się ze sobą, żeby ze sobą rozmawiać.

Dlatego nie napiszemy:

„Dominika udowadnia, że istnieją duchy”.

Nie napiszemy również:

„Dominika wszystko sobie wymyśla”.

Nie mamy podstaw do żadnego z tych twierdzeń.

Możemy natomiast powiedzieć:

Dominika jest Polką mieszkającą w Sarpsborg. Mówi, że doświadcza czegoś, co interpretuje jako kontakt ze zmarłymi. Chcemy dowiedzieć się, jak to wygląda z jej perspektywy i skonfrontować tę historię z pytaniami, które zadaje sobie wielu ludzi.

I właśnie o to zapytamy Dominikę

Kiedy pojawiło się pierwsze takie doświadczenie?

Czy była dzieckiem czy osobą dorosłą?

Czy się tego bała?

Czy widzi postać tak, jak widzi żywego człowieka?

Czy słyszy głos?

Czy odbiera obrazy?

Czy może „wyłączyć” takie doświadczenie?

Czy każdy zmarły może się z nią skontaktować?

Czy zdarzają się pomyłki?

Czy można przyjść do niej z konkretnym pytaniem?

Czy zdarza się, że nie otrzymuje żadnej informacji?

Jak reaguje na sceptyków?

Czy sama kiedykolwiek zastanawiała się, czy to wszystko może powstawać w jej własnym umyśle?

I najważniejsze:

co powiedziałaby człowiekowi, który bardzo cierpi po śmierci kogoś bliskiego i zrobiłby wszystko, żeby jeszcze raz usłyszeć tę osobę?

To będzie rozmowa o mediumizmie.

Ale jeszcze bardziej będzie to rozmowa o człowieku, śmierci, żałobie, wierze, sceptycyzmie i naszej potrzebie wiedzenia, czy naprawdę wszystko kończy się razem z życiem.

Masz pytanie do Dominiki?

Jeżeli sam kiedyś poczułeś obecność zmarłej osoby, miałeś niezwykły sen, usłyszałeś głos albo doświadczyłeś czegoś, czego do dzisiaj nie potrafisz wyjaśnić, możesz napisać o tym pod artykułem.

Jeżeli jesteś sceptykiem, również zapraszamy.

Możesz zapytać Dominikę wprost.

A jeżeli temat jest osobisty i nie chcesz podawać swojego nazwiska, możesz włączyć się do rozmowy anonimowo.

Nie szukamy ludzi, którzy wszyscy odpowiedzą tak samo.

Szukamy dobrej rozmowy.


Komentarz redakcyjny TwojaNorwegia

Pokazywanie Polonii oznacza dla nas pokazywanie jej w całej różnorodności. Nie tylko przedsiębiorców, szkół i organizacji, ale również ludzi mających nietypowe doświadczenia, poglądy i zainteresowania.

Szacunek dla człowieka nie wymaga bezkrytycznej wiary we wszystko, co mówi. Sceptycyzm również nie wymaga drwiny. Dlatego historię Dominiki chcemy przedstawić właśnie pomiędzy tymi dwoma skrajnościami.

Posłuchamy jej. Zadamy trudne pytania. A ocenę pozostawimy czytelnikowi.

Stan informacji sprawdzony: 21 września 2026.

Źródła

PubMed: meta-analiza eksperymentalnych badań mediumizmu

PubMed: badanie mediumizmu metodą triple-blind

British Journal of Psychology / PubMed: kontrolowane badanie bez potwierdzenia zdolności mediumistycznych

PubMed: kontrolowane badanie mediumicznego pisania z wynikiem negatywnym

PMC: interdyscyplinarny przegląd doświadczeń obecności osób zmarłych podczas żałoby

PMC: kontekst kulturowy widzenia, słyszenia i odczuwania obecności zmarłych

Regjeringen.no: zasady dotyczące alternativ behandling w Norwegii

Źródła

Czy ten materiał był dla Ciebie pomocny?

Zbieramy jeszcze oceny tego materiału.

Pytania czytelników

Masz pytanie do tego tematu? Zadaj je tutaj — odpowiada redakcja lub inni czytelnicy.

Wczytywanie…

Treści publikują użytkownicy. Zgłoś, jeśli widzisz naruszenie. Razem

Więcej z: Polacy w Norwegii